Nigdy nie poznasz czym jest wiara, jeśli nie zaczniesz prawdziwie wierzyć.

dreszcze. energia. światło.

czas egzaminacyjny owocuje płytką nicością mej weny. na nic samoupominanie siebie o coś wystającego ponad codzienność. po prostu świat się kurczy w tym czwartym, fikcyjnym wymiarze. coraz mniej miejsca dla artystycznego, dziwnego mnie.

jednak coś się stało. dziś w kościele…

to było to. to przenikanie. ten ból. ta rozkosz…

nie.. to nie było nic cielesnego. czysty duch. tylko i wyłącznie.

piękno..

a ja jak ta ćma zaczynam dążyć do światła.

~ - autor: Stefan Szczęsny w dniu 10 czerwiec, 2007.

Dodaj komentarz