wakacje.

nareszcie koniec. w pewnym momencie zaczynałem świrować, ale przemogłem się i pozostałem sobą. sesja jest samą przyjemności pod warunkiem, że nie brakuje ci 0,5 punktu do zaliczenia przedmiotu i przez to do stypendium naukowego. mnie zabrakło.

wybieram się tym razem do Afryki i do Węgier (wiem, co piszę – “do” – akurat te Węgry nie są tak duże, żeby pojechać “na”), może w góry albo nad jeziora, za granicę pewnie też.

cóż, udanych wakacji życzę nam wszystkim po równo (uwzględniając statystykę wejść wychodzi, że życzę jedynie sobie, bynajmniej nie przeszkadza mi to).

w razie, gdyby ktoś pytał mówcie, że jestem w Turcji.

~ - autor: Stefan Szczęsny w dniu 29 czerwiec, 2007.

Jedna odpowiedź to “wakacje.”

  1. 1) Z myślenia nie wynika nic dobrego. Najprędzej świrowanie.
    2) Hej, 0.5 punkta to mało, a wakacje jak widzę wspaniałe.

    Doceń swoje życie :P

Dodaj komentarz